EMIGRACJA
Emigruję z bloga, z kraju. Decyzje zapadły, kontrakty podpisane. Oczywiście jest trochę lęku, jak będzie ale wielka wiara, że moze być źle, źle już było!
Skończą się niewykupione recepty, skończy się nędza, korzystanie z cudzego internetu, korzystanie z ludzkiej dobroci. To nie jest tak, że nie doceniam, ale w pewnym momencie zaczyna to być to krępujące, nawet jeśli nie jest się osobą nachalną.
Na koniec ironia losu wyszczerzyła się w kpiącym uśmiechu. Dostałam propozycję od jednego czasopisma polskiego, moje CV przeleżało tam półtora dramatycznego roku.
Praca mnie uskrzydla, nareszcie! Nareszcie poczuję się jak człowiek, samodzielny, niezależny, będę strarała się oddać to co dostałam innym ludziom.
Żyję, rozwijam się.


on sierpień 18th, 2008 at 11:38
No proszę … przypuszczałem że pani coś ” knuje” …zwłaszcza sadząc po tak długim milczeniu .. emigracja tak owszem …ale po co z bloga ?… toż ciekawość nowych wrażeń … nowego oglądu świata i miejsca … tak czy siak powodzenia i spełnienia oczekiwań …z tymi różnie bywa …bk.
on sierpień 26th, 2008 at 13:05
Już tam byłam, pracowałam więc wiem jak jest. Oczekuję tylko, by siebie nie zagubić, ale chyba to mi nie grozi. Jest coś więcej niż pogoń za mamoną, ale jeśli nie ma się za co żyć robi się niebezpiecznie.
on sierpień 30th, 2008 at 17:26
Powodzenia:)
on wrzesień 1st, 2008 at 19:12
Dziękuję