Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości

Cudzoziemka


Przyjaźń

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka czerwiec 15th, 2008

Dla wielu to już puste słowo, często przyjaciel, przyjaciółka oznacza partnera-kochanka.

Jednak sama przyjaźń nie przestała być ważna i chyba nie ma nikogo, kto nie marzy o prawdziwym przyjacielu. Dość długo myślałam, że jest to coś w rodzaju ideału, legendy, podobnie jak UFO…

A jednak… istnieje, daje wsparcie na każdym kroku, gotowa do poświęceń nawet własnym kosztem. Znam kogoś takiego, poznałam ją w szpitalu, łączy nas nie tylko choroba, ale jakże podobna fatalna sytuacja finansowa… Nawet różnica wieku nie ma znaczenia, nie istnieje żadna bariera. 

Ktoś, na kogo można liczyć ZAWSZE. Na złe i dobre.

Czas mój …?

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka czerwiec 12th, 2008

Czas mój wróg, czy przyjaciel? Ostatnio trudniej mi o dostęp do internetu, toteż trochę ciszej siedzę, z pozoru, z pozoru. Rozgrywa się mój prywatny mecz, tu nie padają milionowe stawki za jeden kop, ale wystarczająco duże by zacząć marzyć i pragnąć tej pracy, w dodatku w jednym z wyuczonych zawodów. Gra trwa, na wynik poczekam do poniedziałku.

We wszytkich innych miejscach odpowiedź odmowna. Dołuje to, jakby to wszystko czego się uczyłam i umiem nie było ważne… Nie mogę ukrywać niepełnosprawności, bo wyjdzie szybko na jaw. Mam wrażenie, że „niepełnosprawny” kojarzy się wszytkim z osobą o graniczonej sprawności umysłu… Mam podstawy, by tak sądzić…

W sumie pracuję szaleńczo, śpię po 4 godziny na dobę lub mniej i walczę! Mam nadzieję, że uda mi się zdobyć pracę, inaczej od przyszłego miesiąca będę w szarej strefie i trzeba będzie spełnić obowiązek obywatelski i na mnie donieść! Ha!

Co widać z daleka

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka czerwiec 6th, 2008

Dziś znalazłam się za miastem, mogłam zauważyć jaki świat jest piękny, jak zielono. Tego mi brak nieustannie, otwartej przestrzeni i linii horyzontu daleko, daleko…

Znajomi kupili nowe konie. Piękne zwierzątka. Były zdenerwowane po podróży, zdenerwowane nowymi ludźmi. Popracowałam trochę z nimi i odzyskałam swój spokój, myślę że pomogłam najbardziej sobie bo koniom także.

Czekam na wiadomości z daleka, czy będzie ta praca, czy nie - nie marzę, nie wyobrażam jej sobie, bo byłaby to praca w ukochanym zawodzie. Coś musi się wydarzyć, musi! 

AGATA [’] [’] [’]

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka czerwiec 4th, 2008

26 lat, tylko tyle. Trudno uwierzyć..  Niech spoczywa w pokoju.

Mam białaczkę także i moja znajoma też. Ona ma taką samą, rzadką grupę krwi, co Agata… Walczymy w cieniu, ciszy, każda z nas ma z różnych powodów trudną sytuację materialną, musimy ciężko pracować, że by zarobić na życie. Nie, nie na ratunek życia, bo nas nie stać na ekstra kuracje i obie nie posuniemy się o apele, by inni nam pomogli,  ale na prozaiczne jedzenie, często nawet na to w pełni nie starcza. To nie jest skarga! Taki jest świat, nie buntuję się! Jeszcze gram!

Co roku w Polsce przybywa 10 tysięcy chorych na białaczkę, co roku! Dawców szpiku jest najmniej w Polsce…  a przecież często przeszczepy ratują!  Akcje są, wystarczy się rozejrzeć, można komuś podarować ŻYCIE!

PODMURNA ZA ROK!

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka czerwiec 4th, 2008

Było święto Podmurnej, mam nadzieję, że za rok znowu! Że będę brać udział i ja, bo w tym roku się nie udało, szkoda gadać. Była jednak zaprzyjaźniona osoba i wystawiła znakomitą opinię! Mogłam przez chwilę tylko rzucić okiem w przelocie ku innemu miejscu, więc to co widziałam i słyszałam podobało mi się! sporo ludzi, kolorowe stragany - głownie biżuteria, ale hmmmm… jakby chińska też była?  Może źle widziałam, bo naprawdę biegiem udałam się w inne miejsce gdzie czekała na mnie kapela.

Chwała ogranizatorom, tym murom starym należy się życie młode, rebelia się należy! I dodam złośliwie: mycie też. Graffiti na murach to hańba! Niech nikt nie mówi, że ma sposobu!

W najbliższą niedzielę święto Mostu Paulińskiego! Niestety nic na ten temat nie wiem, może ktoś donos złoży?