Ręką zrobione
Po latach odłożenia na bok, milczącego lekceważenia znowu na topie, znowu trendy! Już nie ciocia Asia zrobi dla nas sweter, ale my sami. Dumnie i publicznie nawet, robimy na drutach, szydełkiem, haftujemy. Znowu modne jest majsterkowanie, panowie którzy potrafią zrobic półkę mogą się pysznić.
Na tej fali wiele osób, szczególnie pań, które „siedzą” na macierzyńskich urlopach, marzy by choć trochę na tym zarobić, dorobić. I tu zaczynają się nie tylko schody ale istne himalaje! W Toruniu prawie nie ma sklepików z rękodziełem, ale jeśli już osoby bez „papierów” nie są mile widziane. Pozostają mniejsze i większe kiermasze a tych nie ma zbyt wiele… Klienci są, bo moda jest i będzie coraz większa! Jest więc nisza na rynku i co?
Jest Jarmark Katarzyński, który zaprasza.. pozwolę sobie zacytować dosłownie:
Do udziału zapraszamy twórców ludowych i rękodzieła artystycznego, kupców posiadających w swej ofercie handlowej wyroby związane z kulturą ludową, a także biżuterię, galanterię skórzaną, ceramikę, szkło artystyczne, wyroby z drewna, kamienia, pamiątki, wyroby z mosiądzu, wikliny, art. spożywcze. (cytat stąd)
Znam bardzo wielu ludzi, którzy się parają rzemiosłem i rękodziełem artystycznym, jedną z nich odrobinę „reklamuję” na tym blogu, ale żadna z nich nie bierze udziału w tym jarmarku. Powód? Horrendalne ceny za udział! Zresztą widać to po uczestnikach… Królują Chiny Ludowe…
Dlatego…
Będę popierać czynnie i biernie każdą inicjatywę, taką jak ta!


on sierpień 25th, 2008 at 20:21
Jak Pani Cudzoziemka wyraża opinię, proszę niech sprawdzi najpierw czy jest zgodna z prawdą!
Owszem, wyrobów Chin Ludowych nie brakowało na tegorocznych Katarzynkach, ale było jednak sporo rękodzieła. Mnie naprawdę dużo pracy kosztuje wyrób, wykorzystuję wyłącznie polskie materiały i nie zlecam chińczykom wykonania. A Jarmark Katarzyński jest jedną z najtańszych imprez tego typu w Polsce. Znam dobre i tanie imprezy i jak ma Pani ochotę udostępnię kontakty, ale proszę nie wypisywać tego typu bzdur…
A może chciałaby Pani sama otworzyć taki sklepik np. w Toruniu i przekonać się czemu nie ma takich jeszcze???
Pozdrawiam
on sierpień 26th, 2008 at 13:03
To nie jest wydumane, bo w rękodziele siedzę mocno! Zresztą cennik Katarzyńskiego jest jawny, podałam link do niego! W Poznaniu na targach międzynarodowych płacę za stoisko mniej. Nie ma musu brać w kiermaszach, to jasne, ale moim ulubionym pytaniem jest co robi Izba Rzemieślnicza, bo to że przyrosła do stołków jest wiadome.
Na blogu wyrażam swoje subiektywne opinie, ale fakty są faktami Szanowny Panie, w dodatku nikogo nie obrażam?
Pozdrawiam również.