Szaleństwo WIOSNY!
Nie, to będzie o Juvenaliach. Owszem zauważam, ale taki stadne imprezowania, pijaństwa mnie jakoś nie biorą, zawsze lece w stronę przciwną, co nie znaczy, że wybrzydzam mam za złe jak stara ciotka! O, nie! Mlodość jest po to, ale za formę to już odpowiadają wykonawcy… Nie ma chyba gorszego widoku, niż pijany człowiek, a jeśli tym człowiekiem jest dziewczyna…
Koniec tematu, bo ma dziś o czym innym! Otóż odwiedziłam w godzinach porannych targowsko i tam juz wiosnę, widać. Jest w czym wybierać, zwały nowlijek się piętrzą i nie ma się co zastanawiać! Będzie coraz lepiej! Uwielbiam rzodkiewki ze szypiorkiem i jogurtem do chlebka czarnego, a jakby jeszcze pomidorka…
To nie jest propaganda oficjalna, tylko prywatna. Warto jeść zielone masami! Jest smaczne a o sile tych zielonych warzywek przekonuję się sama na sobie. Jestem swoim własnym królikiem doświadczalnym. To właśnie surowe, świeże daje niepożytą energię i lekkość: kroku i duszy! Polecam!

