GRA zwana ŻYCIE
Piszę jedno zdanie, bo już mi dwie notki przepadły - nie opublikowały się…
****
Dopisuję, może się uda???
Milczałam zajęta walką o przetrwanie niczym chłop pańszczyźniany na przednówku, tylko czasu żniw u mnie nie widać… Milczałam, bo to nudne jest i nawet męczące takie smutasowanie… Choć po prawdzie bardziej mnie szlag trafia niż smutek ogarnia, nerwus jestem.
Myślę coraz poważniej o wyjeździe… języki znam, świat otworem stoi teoretycznie. Jedna jest drobnostka na przeszkodzie, znów kasa, bo i podróż kosztuje i na początek mieć jakiś zapas mus!


on kwiecień 25th, 2008 at 06:02
No no…takiego skrótu to już dawno nie było…powitać po tak dlugiej ciszy…te znikające teksty to prawdziwy horor w tym programie …sam doświadczyłem tego …dlatego rozumie i ubolewam …mimo to „niepeniajmy” się i piszmy.bk
on kwiecień 26th, 2008 at 14:40
Dzięki za powitanie
To chyba wina mojego IE… kilka prób zamieszczenia notki przyprawiło mnie o wściekłość!
Jestem, kurczę rasowe, JESTEM JESZCZE!
Nie moim zwyczajem jest znikanie bez słowa
on maj 23rd, 2008 at 12:07
Wyjechalam bo bylo zle Dzieci chcialy m,iec lepiej. Teraz po wielu latach nie wiem w daLszym ciagu czy dobrze zrobilam. .nie mam mozliwosci powrotu
bo w Polsce oprocz serca nic nie zostawilam.Domu . mieszkania nie mam zasobow pienieznych tez nie. Tu za granica moge zyc ale straszna tesknota za ojczyzna zabiera mi radosc zycia. Czuje sie jak zawieszona w prozni. NI tu ni tam…Wiem ze w dalszym ciagu w Polsce jest ciezko ale jest sie u siebie. Lepiej szukac rezerw i walczyc olepszy byt w swoim kraju
miec moze troche mniej niz pozniej po wielu latach tak jak w moim przypadku zadawac sobie pytanie gdzie jest moj dom???????????????????