Ech, ta trojka!
Trojka, czyli trzy konie w zaprzęgu. Umiem tym powozić, choć siły trzeba mieć troche też. Z końmi mogę wszystko. Po dzisiejszym poranku dostałam taki zastrzyk energii, że ho, ho!
Dopadła mnie także tęskonota za szerokim stepem, a jeszcze większa za rodziną, której szybko nie zobaczę.
Wracam do swojej roboty, dzisiejszy wieczór nie zapowiada się przyjemnie. Stosując tak wyszukany nacisk, że prawie szantaż, rodzice chłopaka „zaprosili” mnie na kolację. Pójdę ostatni raz i tak się zastanawiam, dlaczego dorośli ludzie pewnych spraw nie rozumieją…


on marzec 18th, 2008 at 14:02
Najradośniejszych Świąt Wielkanocnych,
najkolorowszych pisanek, najsmaczniejszych smakołyków,
najbardziej mokrego śmigusa dyngusa
najmniejszej liczby obowiązków oraz
wszystkiego co najlepsze w tych pięknych wiosennych dniach.