Angelologia i dal…
Dużo muzyki było ostatnio, a muzyka zawsze przemienia mnie w anioła. Łagonieję, promienieję nieziemskością i skrzydła, skrzydła mam potężne!
Tego mi brakowało, tych dźwięcznych biesiad, bardzo brakowało.
Kolejna uczta wkrótce, występ Bieriozki, kto się waha niech się szybko decyduje. To jest naprawdę przeżycie artystyczne.
W dodatku, powolutku wiosna nadchodzi! Będzie ciepło, nad miastem przelecą bociany.
Tylko fruwać i śpiewać jak ptak, i lecieć daleko, i wysoko!

