Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości

Cudzoziemka


COŚ za nic…

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka marzec 28th, 2008

Dziś obiega świat i internet oczywiście „cudowna” wieść, otóż bezrobotny otrzymał od animowego darczyńcy milion. Nieważne w jakiej walucie, milion czegośtam, środków płatniczych w każdym razie.

Już dawno zauważyłam, że takie i podobne zdarzenia są oczekiwane, wymarzone, wyśnione zapewne także modlone pobożnie, przez wielu, wielu ludzi. Ach, wygrać, dostać…

Kiedyś czytałam zestawienie o lotkowych milionerach, z których zaledwie garstka nie zmarnotrawiła otrzymanego wielkiego gratisu. Dlaczego?! Dziwne to jest? Niekoniecznie. Większość z nas nie szanuje tego, co jest za darmo. Nawet fortuny.

Może to dziwne, ale nigdy nie miałam takich marzeń.

… i po!

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka marzec 24th, 2008

Minęły święta, znów powrót normalności, co tu kryć czekam z niecierpliwością! Chociaż te dni były w tym roku wyjątkowe, spędzone razem z bratem i jego kumplami.

Bardzo chcę już pracować, skoczyć do czytelni, chcę dużo! Jakoś czuje w sobie nadmiar energii, wiosna zawsze mnie pogania, daje potężnego kopa. To wiosną najbardziej tęsknię za dalekimi podróżami, wędrówką z plecakiem. 

Myślę, że to się przełoży na większe tempo pracy.

Od jutra.

Od rana.

Święty czas świąt

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka marzec 20th, 2008

Nieodmiennie lubię święta, bo… tu może nastąpić długa lista. Oczywiście zwolnione tempo, wypoczynek, szalony kontrast z dniem codziennym. To cenię bardzo.  Zwłaszcza, że praca mnie przygniata, zgubiłam poczucie czasu….

W takie dni tęsknię do rodziny bardzo! Tym razem radość: odwiedzi mnie brat! Więc święta będą wesołe.

Wszystkim życzę takich radości, jakich sobie sami życzą.

Skrzydeł radości!!!

Ech, ta trojka!

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka marzec 14th, 2008

Trojka, czyli trzy konie w zaprzęgu. Umiem tym powozić, choć siły trzeba mieć troche też. Z końmi mogę wszystko. Po dzisiejszym poranku dostałam taki zastrzyk energii, że ho, ho!

Dopadła mnie także tęskonota za szerokim stepem, a jeszcze większa za rodziną, której szybko nie zobaczę.

Wracam do swojej roboty, dzisiejszy wieczór nie zapowiada się przyjemnie. Stosując tak wyszukany nacisk, że prawie szantaż, rodzice chłopaka „zaprosili” mnie na kolację. Pójdę ostatni raz i tak się zastanawiam, dlaczego dorośli ludzie pewnych spraw nie rozumieją…

Angelologia i dal…

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka marzec 13th, 2008

Dużo muzyki było ostatnio, a muzyka zawsze przemienia mnie w anioła. Łagonieję, promienieję nieziemskością i skrzydła, skrzydła mam potężne!

Tego mi brakowało, tych dźwięcznych biesiad, bardzo brakowało.

Kolejna uczta wkrótce, występ Bieriozki, kto się waha niech się szybko decyduje. To jest naprawdę przeżycie artystyczne.

W dodatku, powolutku wiosna nadchodzi! Będzie ciepło, nad miastem przelecą bociany.

Tylko fruwać i śpiewać jak ptak, i lecieć daleko, i wysoko!

Z wiatrem i pod wiatr

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka marzec 8th, 2008

Dziś jest sztuką znaleźć dobrą pracę, ale chyba większą - dobrego, uczciwego pracodawcę. Pracownik, który jest uczciwy, stara się,  jest często traktowany jak naiwniak, którego można wyzyskać i wykiwać…

W coś takiego jak pech nie wierzę całkiem! Szukam dalej i robie swoje. Wiem, że to co robię ma sens podobnie jak sens ma nauka. Na tym jeszcze nigdy nie straciłam; wiedza to coś, co nigdy nie zdradzi.

Dziś mimo zapracowania będzie miły wieczór ze wspólnym muzykowaniem, tego mi bardzo było brak. Zrobiłam ciasto z truskawkami, pachnie kusząco i myślę, że jest pyszne. To właśnie nazywam luksusem, te wszsytkie drobne przyjemności, które uwielbiam celebrować wspólnie z przyjaciółmi. A, że to wypada rzadko, tym bardziej smakuje.

Znad roboty…

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka marzec 3rd, 2008

Nawet nie wiedziałam, że będę tak przeżywać nowy kawałek pracy jaki dostałam. Coś za nerwowo mi, chyba dlatego, że mi zależy szaleńczo. Praca idealna. Chwytam rytm, uczę swój puls. Nie jest źle, może będzie lepiej?

Ktoś mnie dziś zapytał z ostrożna, czy jestem szczęśliwa? Jak można żyć bez szczęścia?!  Lubię siebie samą i to mi bardzo pomaga, uczy mnie czegoś o innych ludziach też.  Dziś miałam potężny kawał przyjemności, spotkanie z końmi. W powietrzu unosi się wiosna, czy może być piękniej? Może: będzie zielono już niedługo!

A wczoraj tęcze rozpinały się nad miastem…