Osioł bis
Po świątecznych zawirowaniach po raz drugi (Boże Narodzenie prawosławne) wracam na utarte koleiny i nowe nieudeptane ścieżki. Święta pomagają dostrzegac uroki szarych, pracowitych dni.
Upieram się zmienić swoją sytuację materialną. Bieda na dłuższy dystans upadla, jest destrukcyjna. Niedawno ktoś zachwycił się moimi pracami, pytał czy zrobię ich wystawę. Nigdy o tym nie myślałam, nawet nie wiem jak to się robi. Może warto się porozpychać, a w każdym razie popytać? U mnie w domu obowiązywała, jakże głupia! zasada: „siedź w kącie a znajdą cię”. Nic bardziej mylnego! Siedzenie w kącie to najgorsze co można robić. Skromność dziś?! To błąd!
Będę się tego uczyć: jak być nieskromną…

