Nie zabiję karpia!
Nie zabiję karpia, ani nikogo innego, ani z okazji świąt ani żadnej innej.
Takie wyznanie zwykle spotyka się z gwałtowną reakcją, nietolerancją i masą pouczeń. Nie należę do osób, które kochają zwierzęta, miłość rezerwuję dla ludzi, nie mam kota, nie mam psa.
Mam dla świata masę sympatii, cieszy mnie istnienie zwierząt, pięknych stworzeń. Nie chcę widzieć tego świata splamionego krwią. Nie po są święta, by zabijać.

