Oszukuję
Oszukuję, szachruję - mój dzień rozświetlony lampami trwa długo. Pozornie nuda: dość monotonny rytm, powtarzane te same czynności i do rana matowy odgłos klawiatury.
Nie mam nastroju świątecznego, nie odwiedzam sklepów, nie porwała mnie żadna fala. Nie mam żalu, pretensji, nie zazdroszczę. Mam inne zadanie: walczę o przetrwanie! Tyle i tylko tyle.
Polubiłam długie spacery (a gdzież się podział Maszerujący z Kijkami?!), marsze właściwie. Przed siebie i z powrotem. Z powrotem do pracy, litrów kawy i tysięcy pomysłów.


on grudzień 18th, 2007 at 20:25
Przyroda uczy rytmu życia …popadanie w przesadę…rozciąganie dnia jest własciwie ucieczką do nikąd….z dnia nocy nie uczynsz i odwrotnie …
…tego z kijkami znudziło i zmęczyło…pozytywne zakręcenie także ma swe granice
kb.
on grudzień 20th, 2007 at 13:40
8 godzin ręcznej pracy to za mało, by zarobić na życie, nawet 12 mało… do tego potrzeba miec trochę szczęścia, a ono się do mnie odwraca tą gorszą stroną.
on grudzień 20th, 2007 at 14:08
Szęście jest pojemnym tyglem…dla jednego Formuła I …innemu znaleźiona kolejna pusta puszka po piwie…
Jeżeli to tu wszystko jest szczere i prawdziwe ,wierzę że tak jest , miotasz sie pomiędzy skrajnościami…
dwie mini rady :…stoickie podejście ,choćby sie wszystko miało walić ,to poza Tobą wsio i spokój
..jechać na swięta do rodziny chłopaka ,bez krępacji…do ludzi i wśród ludzi bądz..
samotność jest wstrętna…trudna do wypełnienia…
on grudzień 22nd, 2007 at 17:41
Samotnośc to moje środowisko naturalne, potrafię pracować tylko w samotności. Nigdy nie nudzę sie sama ze sobą.
Wolę zasiąć sama przy stole niż być u ludzi, którzy są mi niechętni. A chlopak… cóż nie jest on jedyny na tym świecie, a mi się nie pali grunt pod stopami ani pod niczym innym…
Chyba jestem szczęsliwa, nawet z pewnością jestem!
on grudzień 22nd, 2007 at 18:50
…a ja Ci nie wierzę …
on grudzień 22nd, 2007 at 20:31
Nie ma musu wierzyć.
Mam pasje, one mnie nie zdradzą, to moje życie, mój świat.