A może tak? Inaczej?
Wizja smętnej choinki nie daje mi spokoju… A może zmienić tę wątpliwą dekorację? Oddać kawałek miasta artystom? Postawić warunek: ekologicznie ma być, recykling, wizja i Sztuka? I tanio! Żadnych ekspensów ponad stan!
To miasto jest drętwe, nawet Juvenalia tego nie zmieniają, aż się prosi coś zrobić, coś dynamicznego, pełnego energii, życia! Artystów nie widać prawie wcale, a jeśli to wystawy z namaszczeniem i po bożemu nudne - nudne w sensie organizacji, bo są i ciekawe artystycznie, mus przyznać. Natomiast brak mi młodego zaczynu, fermentu, buntu! Czy te stare gotyki tak płoszą?
Już mam wizję instalacji u wylotu, czy też jak kto woli wlotu, Szerokiej, pod nosem szacownego Kanonika:
Wielka brama w kształcie baby objuczonej reklamówkami… przejście, między jej nogami, bo to naprawdę Baba-Brama do miasta. Wyrób zrecyklingowany oczywiście.
Pomarzyć można?


on grudzień 4th, 2007 at 16:36
Jak można o tak pięknym mieście z mówic z takim sarkazemem. Zawsze ubolewam ,że nie mam dostatecznie dużo czasu żeby Toruń częściej odwiedzac. Niezapomniana ucztę duchowa zawsze stanowiły dla mnie np. koncerty z cyklu: „Muzyka i architektura”, odbywające się m.in. w zabytkowych toruńskich świątyniach.
Pozdrawiam serdecznie.
on grudzień 4th, 2007 at 22:44
Na koncertach bywam nader często, koncertuję także, ale miasta nie lubię i już - taki mam gust spaczony i nie będę fałszywa.