Jeszcze trudniej!
Zaprzęgłam się do teamu, z koleżanką. W zasadzie pomagamy sobie wzajemnie, uzupełniamy się. Nie jest to łatwe dla mnie, bo jestem typem samotnika, szczególnie kiedy pracuję. Ano zobaczymy… To swoisty eksperyment.
Przykręciłam sobie śrubę, uczę się więcej, bez języków już nie można egzystować a z nimi otwiera się świat na ludzi na całym świecie, masa możliwości. Uczę się więc kolejnych, ludzie z netu mi pomagaja i to jest wprost niesamowite! Zaczęłam też pisać coś zupełnie nowego, zbieram materiały, grzebię w prawdziwych bibiotekach nie tylko wirtualnych.
Z tego wszystkiego najtrudniej zarabiać żywy grosz, czasem wpędza mnie to w sporą frustację… Nie mam talentu do marketingu i jakoś tego nie mogę się nauczyć?!

