Wtulona w ciepło
Już chłód daje się we znaki, już para bucha z końskich grzbietów, otacza mgłą… Łąki zaszronione, śliskie, ale grają rytmem kopyt, odpowiadają echem rżącym.
Hej! Hej! Jak jest pięknie! Jak bardzo? Wie ten, kto kto wstał ciemnym porankiem i pojechał na spotkanie z rumakami. Wschód słońca, zimny podmuch, łyk ciepłej herbaty - to wszystko smakuje jak życie!
Wracałam wtulona w ciepły kaptur, a niosła mnie niezwykła energia! To stąd mam pomysły, to stąd moja siła i upór!
Teraz znów będę ciągnąć swój wozek - wio! Aż na koniec świata i dalej, dalej, bo świata nie starczy!

