Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości

Cudzoziemka


Wchodzę w skład rządu

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka październik 26th, 2007

To było spontaniczne spotkanie, zwołane przez Witka.
- Wyjeżdżam - usłyszałam w słuchawce - pożegnam się krótko.
Kiedy wpadłam na umówione miejsce, wszyscy już byli. Siedzieli jacyś poważni, przy kawie tylko.
- Co się dzieje?
- Ty też wyjedziesz? - z jakąś goryczą zapytała Nina.
- Hmmm…. - mruknęłam, bo moim marzeniem są raczej podróże, niż zarzucanie kotwic na dłużej.
- Wiecie co, skoro wszyscy i tak prędzej, czy później znikną stąd, to utworzymy własny rząd na emigracji? - rzucił Piotr.
Gapiliśmy się niego oczekując jakiegoś dalszego ciągu, ale on był poważny jak rzadko.
- No ty się nadajesz na premiera - odezwałam się w ciszy jaka zrobiła się w tym lokalu - nawet wyglądasz, że tylko mogą ci pozazdrościć.
Nina już wyciągała notes.
- Chyba wymyślimy lepsze ministerstwa niż ci nasi… - nie dokończyła.
- Ministerstwo Skarbu i Finansów - powiedziałam - i Gospodarki, w sensie każdej, też tej na roli i morzu!
- I Ministerstwo Zasobów Naturalnych - to obejmie masę propblemów - odezwał się wreszcie Jacek - mogę się tym zająć - oznajmił dobrodusznie.
- Edukacji Narodowej, to moze być.
- Kultury też może być - oznajmiłam - tu może się zmieścić nawet sport masowy, komercyjny się obejdzie bez.
- Ministerstwo Spraw Społecznych i Wewnętrznych, to się trzyma kupy - Janusz, podejmujesz się? - Nina konsekwentnie zapisywała.
- Nina, bierz Zagranicznych, nadajesz się! - zawołałam z entuzjazmem.
- Kultury to ty - Witek wycelował we mnie palec - już widzę, już widzę twój pazur!
- Oni mają Budownictwa, przypomniał Piotr.
- I po kiego? To nie jest gospodarka?
- Widać budują na Księżycu i dlatego u nas słabo widać.
Dyskusja rozwijała się w miejscu publicznym, sporo ludzi nam się przysłuchiwało, parę osób przesiadło się bliżej.
Na koniec zaczęli nam bić brawo.
Dopiero w domu ochłonęłam i zaczęłam myśleć, że coś w tym jest…

PS. Na ministra Edukacji mamy kandydata z zewnąrz powiedzmy, Prof.A.N. - nie widzimy innego!

PS. II Na ministra Wojny (po co się oszukiwać? obrona to też wojna) szukamy jakiegoś boksera, szablisty? No silny ma być!

Napisz komentarz

Pozostaw to pole puste