Dobry humor
Dobry humor to deficytowy towar. Zauważyłam, że ludzie prześcigają się w narzekaniach i rozmowy stają się coraz częściej ciężkie od różnych nieszczęść. Ejże, aby to naprawdę nieszczęścia? Chyba moi rozmówcy starzeją się i nie potrafią dostrzec jasnej strony księżyca, który świeci dobrymi obietnicami.
Nie jestem hura-optymistką, ale nie znoszę krakania i przewidywania tylko złych rozwiązań. Od czego nasza wrodzona radość życia?! Bo każdy ją dostał! Nie będę sobie zatruwała dni ponurymi gdybaniami. Robię swoje i oczekuję sukcesów. Umiem celebrować nawet te malutkie! To nic, że coś się nie udało, przecież nie koniec świata! Żyje się dalej!
Więc piję zieloną herbatę za nowy dzień! Nawet jeśli pada, to co? Będę skakać przez kałuże!

