Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości

Cudzoziemka


Toczy się!

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka październik 7th, 2007

Życie, soczyste, pełne zmian w każdej chwili, każdy dzień jest inny!

Znowu była chemioterapia, wydarta jak kartka z gęsto zapisanego notesu - pracy mam masę. I radość mnie rozpiera! Bo mogę, bo dam radę. Mam skrzydła, krórych nie pozwolę sobię połamać. I niosą mnie! Sama nie wiem skąd ta energia, ale nauczyłam się już dawno chwytać każdy promień słońca, każdy podmuch wiatru. Nie mogę pojąć, dlaczego tak wielu ludzi nie chce? nie umie? nie może?! dostrzegać tego, co dobre, co pozytywne - a jest przecież tak wiele dobra wokół!

Toczy się życie, podskakuje na wybojach, bo nikt nie obiecywał nam, że będzie tylko łatwo i przyjemnie. O przyjemnie możemy zadbać sami: to nie musi być nic nadzwyczajnego, ot miła rozmowa przy dobrej herbacie z konfiturami własnej produkcji.

9 odpowiedzi do 'Toczy się!'

Subskrybuj komentarze za pomocą RSS

  1. bezpieczniejpl napisał(a),

    on październik 8th, 2007 at 07:53

    Trzymaj się!
    Jesteś wielka!

    Miłego dnia…

  2. Cudzoziemka napisał(a),

    on październik 8th, 2007 at 09:48

    Nawzajem!
    Chyba będę mieć propozycję - nie NIE nieprzywoitą :) ))

  3. bezpieczniejpl napisał(a),

    on październik 8th, 2007 at 09:56

    Więc proponuj….. Czekam i pozdrawiam. ;)

  4. Cudzoziemka napisał(a),

    on październik 9th, 2007 at 18:58

    To wina tego szalonego galopu :)

  5. Cudzoziemka napisał(a),

    on październik 10th, 2007 at 08:52

    U mnie energia to stan normalny, więc nie mam obaw. Wiem co to jest chemia… chyba zrobiłam się zachłanna, chcę zdążyć!

  6. kobo53 napisał(a),

    on październik 11th, 2007 at 09:37

    Nawet stos atomowy moze się przegrzać..skutki są opłakane..
    Przed Nią i tak nie ma ucieczki…
    Cierpliwe mądre trwanie ma większą siłę niż lot ćmy do światła….bez urazy..
    Moze ruszymy temat ostateczny.?…wszyscy unikaja tego jak ognia ..takie powszechne tabu…przy smierci J.P. były tematy cierpienia ..choroby ..starości …nieuchronności naszego odejścia…teraz to umilkło…
    Osobiście uważam że największą sztuka losu człeka jest stan pogodzenia sie z tym nieuchronnym faktem..daje wewnętrzny spokój ..taki stan nirwany..
    Cywilazycyjne mody i zwyczaje odrzucają to na margines…to jest gdzieś tam..poza nami… taka mini obłuda..
    bk.

  7. Cudzoziemka napisał(a),

    on październik 15th, 2007 at 17:49

    Dobry pomysł! Nie boję się tego tematu, wiem to na bank. Napiszę obszerniej.
    A co do przegrzania, znam swoje tempo, energia pozytywna jest, nie płynie z jadem, zawiścią, więc nie szkodzi!

Napisz komentarz

Pozostaw to pole puste