Długi krok
Wczoraj chemia, dzień jednak nie zmarnowany, bo mogłam wrócić do domu i robić swoje. Dziś cudowny pracowity poranek, potem bieg po drobne zakupy i nieduża rundka na rowerze. I dalej, projekty do rozrysowania czekają, praca wre! Są zamówienia, rozmowy z wydawnictwem nabierają rumieńców, było też parę telefonów…
To lubię, ten bieg, ten puls życia! Więc dalej i dalej! Pozytywna spirala sama się nakręca, jesli tylko tego chcemy! Tego za nas nikt nie zrobi, nawet najlepszy przyjaciel nie wleje w nas tego przekonania prawdziwego, że życie jest cudownie piękne!

