Dobra wiadomość
Jeśli mam czas, dzień zaczynam o rzutu okiem na portale informacyjne. Co tu kryć, staram się NIE zapamiętywać niczego związanego z polityką. Szukam, desperacko i z maniakalnym uporem dobrych wiadomości! Jakże bezskutecznie! Wszyscy z jakim sadystycznym upodobaniem wywlekają na czołówki same katastrofy, klęski, a nawet ich proroctwa. Ciekawe, czy na zlecenie koncernów famaceutycznych, które już za rogiem czekają z cudowną pigułą na depresje?!
Wreszcie dziś jest!!! Coś pozytywnego, wręcz pogodnego: Miś Uszatek będzie miał pomnik!!! Nie miałam okazji beneficjenta poznać osobiście, rosłam sobie bez telewizji, ale już nadrobiłam; dzieki internetowi mogłam poznać go z twarzy. Zaznaczam: piszę te słowa bez odrobiny sarkazmu z autentycznym entuzjazmem!
Kolejny pozytyw: w Tatrach wzrasta ilość kozic! Ciekawe na ile się nauczyły liczyć z ludźmi i o ile wzrosła ich odporność psychiczna.
Dlaczego wszystkie media uparły się przy złych wieściach… Nowości nie są tu wyjątkiem. Niestety.

