Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości

Cudzoziemka


Próżnia

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka lipiec 26th, 2007

Zostałam wessana w próżnię. Cóż to za miejsce, zapytacie? Otóż mój nielegalny chlebodawca zawiesił moje przybywanie do pracy, obawiając się nalotu kontrolnego.

Nagle znów jest masa czasu, znów za mało. Uczę się, czytam, nadrabiam zaległości, piszę, piszę do rana. Kiedy jeździłam do pracy byłam tak umęczona, że czułam się zwolniona z całej reszty posiadanego czasu. Z dużym szacunkim do pracy fizycznej, muszę jednak powiedzieć, że ona niszczy moce umysłowe, a właściwie je rozleniwia. Fizyczne zmęczenie jest cudownym usprawiedliwieniem, przynajmniej dla moich szarych komórek.

Czekam na wezwanie z powrotem z pikającym gdzieś w środku niepokojem: a co, jak pracodawca w ten niewyrafinowany sposób się mnie pozbył? Rozglądam się ciągle, czepiam każdej obietnicy. Praca stała się moją obsesją. Czasem zastygam nad książką i pytam siebie, po co się uczę?! No właśnie… po to, by na przykład obierać cebulę?! Praca w tym rodzaju jest… Wątpie czy wymaga ona umiejętności czytania w jakimkolwiek języku.

Wiem, praca sama się nie znajdzie, szukam, szukam…  pracy nieco mniej fiycznej - wyniki mi się pogorszyły, może to za duży wysiłek…  Tylko kto chce pracownika, który musi się co jakiś czas zwalniać, bo chemia…???

Napisz komentarz

Pozostaw to pole puste