Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości

Cudzoziemka


Tak rano, że aż wschód!

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka lipiec 21st, 2007

Jadę do pracy rano, bardzo rano. Nie przywykłam do oglądania poranków od tej strony. Życia nabieram zawsze późnym popołudniem, więc w autobusie odnaduję siebie znienacka, z wielkim zaskoczeniem.  Spotykam zawsze tych samych ludzi, już ich poznaję.

Szara Pani, jest najdokładniej szara, szare wyraziste oczy za szkłami szarych okularów. Z szarej torby wyciąga książkę i czyta. Uśmiecha się wtedy. Chyba to Harlekiny, choć trudno podejrzeć; okładki obłożone szarym papierem..

Pan z Obiadem, tak go nazywam. Z nieodłączną obiadową kanką, w spodniach starannie odprasowanych, wyczyszczonych do połysku butach. Stoi i patrzy na ulicę, nigdy nie usiadł.

Sekretarka. Śliczna, skromnie, z gustem ubrana w ciuchy świetnych marek z teczką prawie męską, pachnie Opium, oryginalmymi z pewnością.

Baba z Torbą. Wielką w kratkę, ona też wielka. Z podejrzanej nieumyślnie zawartości torby, wiem że akwizytorka firmy kosmetycznej pielgrzymująca po zakładach pracy zapewne, sądząc po miejscach gdzie wysiada. Dziwne, że tak rano…

Zakonnica wysiada w miejscu, gdzie pozornie jest pustkowie i szybko znika na ścieżce do… nikąd?

Napisz komentarz

Pozostaw to pole puste