Jatka na górze
To nie jest tak, że nie interesuje mnie polityka, ale… prześlizguję się ponad nią, szczególnie tutaj. To jest sfera, która potrafi rozpalić do czerwoności, skłócić rodziny nawet, a co dopiero społeczeństwo. Dlaczego tak?
Zauważmy, że wszędzie tam, gdzie pozostają niezaleczone rany, urazy, wrzody, tak jest. A u nas wre dosłownie wojna na cięzkie słowa i osobiste obrażanie się pomówieniami. Przykład idzie z góry, mówiono kiedyś. Niestety, od wielu lat, bo przecież to nie zaczęło się od tej kadencji, leją się z góry fekalia…
Czuję się jak szczęściara, bo nie mam telewizora, nie muszę niczego wyłanczać w popłochu. Czytam co chcę i gdzie chcę zasięgam informacji. Po to jest internet! Tak o wiele lepszy od telewizji, że daje czas na włączenie własnych szarych komórek, na refleksje…
Tego wszystkim internautom życzę!

