NOWOŚCI ON-LINE
Już od dawna nie kupuję gazet papierowych. Czytam jednak często i dużo z obowiązku po pierwsze, a po drugie dlatego, że chcę.
Mam porównanie. Nie biorę pod uwagę dzienników i czasopism zagranicznych, ale krajowe. Z krajowych nie biorę tych ogólnopolskich. „Nowości” papierowe podobno są w Polsce jednym z lepszych lokalnych dzienników. Dlaczego więc w wersji on-line są takie złe?
Już nie mówię, że stonka otwiera się wieki, że dziwnie skacze, bo może to wina mojego kompa. Są nudne, nieciekawe, mało przejrzyste. Brak informacji o imprezach. Jasne, chcesz wiedzieć, kup gazetę… Jednak to zniechęca, mnie przynajmniej.
Brak naprawdę ciekawych reportaży, a jak już są to wieści z marginesu życia społecznego. Tymczasem w tym mieście żyją szalenie ciekawi ludzie!!! Ich życie może wypełnić niejedną zatykającą dech powieść, a wiele. Tymczasem do ich drzwi nie zapuka reporter, bo oni są starzy, czyli nieatrakcyjni dziś całkiem. Nie mają altetycznych sylwetek, nie mają silikonowych piersi i skandalizującego trybu życia.
W tym mieście, które odkrywam mieszkają bohaterowie, jeszcze mieszkają… ale nikt się nie spieszy ich poznawać.

