Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości

Cudzoziemka


Nauka

Dodane do parafelieton przez Cudzoziemka kwiecień 15th, 2007

Jeśli w taką pogodę siedzi się przy kompie, to oznacza to tylko jedno: uczę się! Nie ma nic za darmo! I jest tyle jeszcze do zdobycia. Właściwie to mam nadzieję, że będę się uczyć całe życie. Nie wszytko jednocześnie, coś trzeba zostawić na potem.

Nastrój mam bojowy i cel jasno postawiony: angielski musi być na poziomie, nie będę się kompromitować bylejakością. Całe szczęście, że ludzie z sieci mi pomagają.  Znajomość języków, to taka banalna prawda, pomaga w zawieraniu znajomości na całym świecie. A ile się można dowiedzieć! Toteż uczę się dla siebie, angielski szlifuję, inne języki są na różnych etapach zaawansowania.

Przecież czekają podróże i to też jest doping!

Znajduję wiele radości w nauce, każda pokonana trudność to wygrana! Pod warunkiem, że nie muszę!  Każdy przymus kończy się buntem! Lubię się uczyć, byle tego czego chcę i jak chcę. Wniosek: nie pałam żadnym pozytywnym uczuciem do szkółek i nauczycieli.

 

3 odpowiedzi do 'Nauka'

Subskrybuj komentarze za pomocą RSS lub Pozostaw ślad (TrackBack) na swojej stronie do 'Nauka'.

  1. kobo napisał(a),

    on kwiecień 16th, 2007 at 13:28

    Belfrowie to nie folwarczni ekonomi nauczania ,to mistrzowie danej wiedzy .
    Właściwa zasada sportowa..bij mistrza..tylko tyle i już.
    Każdy bunt jest gwałtem tłumiony.
    Samorealizacja i samodyscyplina tak ,nauka ok…tylko ta pogoda…..??!!.
    Śpiewał Rosiewicz..”student żebrak ale Pan..często żyje ponad stan..co zarobi to prze…”
    Dzięki za pozdrowienia..wnikliwy kom.czuję się zawstydzony..
    nemo

  2. Cudzoziemka napisał(a),

    on kwiecień 16th, 2007 at 15:34

    Gdybyż ci belfrowie byli mistrzami…. nie byłaby szkoła tym czym jest. Niedouczeni, źle opłacani, co mnie nawet nie dziwi, bo za co płacić tym z selekcji negatywnej? Oczywiście są wyjątki, takie wyjątka jednego spotkałam!
    Nie lubię jednak popadać w stereotypy, bo w ten sposób krzywdzę tych z powołania, podobno są.
    Tak jak stereotyp studenta z piwem… nie piję piwa ja ani część moich znajomych. Osobiście wolę kupić rzadko czerwone dobre wino, takie na przykład Domaine Gauby czerwone bodaj raz w roku, zamiast byle czego. Bo wino to jest coś specialnego.

  3. kobo napisał(a),

    on kwiecień 18th, 2007 at 07:11

    Każda odmiana alkocholu ma swoje właściwości ,grunt nie popadać w nałóg ,wspólny mianownik to rausz rozweselający …nawet bez podniet takich zawsze wskazany ..takie bycie hepi non stop.
    Stereotyp….ja się nie czepiam…proszę odszukać tą piosenkę ..jest zabawna z humorem…i budująca..nieuznany hymn studencki..z tego samego czasu .także Rosiewicza polecam zabawną „miłaa…czemuś taka smutna ..dojażdzamy już do Kutna..”
    Wogóle to osobiście lubię muzykę ,piosenki ..chłonę pozytywnie dzwięki i słowa..treść ..tym milej gdy pobudzają skojarzenia..dostaję fizycznych dreszczy gdy „coś mi na ucho padnie ”
    Każdy z nas ma swego jedynego mistrza ,chociażby nasi rodzice..miliardy ludzi na Ziemi …oni jedyni ..Tata Mama..i My

    Kom.do Dari ona lekko poprostu..fiksuje ..kobiecość się w niej jarzy do czerwoności..ech to fajny okres życia…pozazdrościć tych pierwszych górnolotów..dalej proza..proza..czasami zgroza…
    nemo

Napisz komentarz

Pozostaw to pole puste